Moja strona powstała z myślą o jej czytelnikach.
Dlatego też czekam na propozycje tematów, które powinienem tutaj poruszyć.
Jeśli macie jakiś pomysł, zachęcam do zamieszczenia komentarza.
Bardzo ciekawą odmianą interesującej nas gry jest trickshot, czyli tzw. bilard artystyczny. Jest to nic innego jak pokaz różnego rodzaju trików, które można wykonać przy użyciu stołu, bil, kija i czasem nawet trójkąta czy innych przedmiotów. Wszystkie chwyty są tutaj dozwolone, bile można ustawiać dowolnie, a triki wykonywać na każdym typie stołu.
Generalnie jednak, dzielą się one na kilka kategorii, m.in. jump, masse, follow, stroke, bank, kick, czy drop. Jeśli ktoś nie miał jeszcze nigdy możliwości obejrzenia takich popisów, to serdecznie zachęcam.
Emocje nie są może wielkie (choć kibicujemy wykonawcy, by wszystko mu się udało), ale wrażenia estetyczne niesamowite.
W Polsce w różnego rodzaju pubach i klubach najczęściej gra się w tzw. „ósemkę”. Każdy z graczy wbija tutaj do łuz bile swojego koloru, a gdy już się one skończą, musi wbić bilę czarną do zdeklarowanego otworu.
Jeśli mu się to uda, zostaje zwycięzcą danej rundy. Jeśli danemu zawodnikowi zdarzy się wbić bilę czarną, w momencie gdy na stole znajdują się jeszcze inne „jego” bile – kończy się to oczywiście przegraną. Podobny skutek ma wbicie jednocześnie kul czarnej i białej. Gra w ósemkę powstała na początku XX wieku.
Można zaryzykować stwierdzenie, że w chwili obecnej jest najpopularniejszą na świecie (i w Polsce) odmianą bilardu. Co dzieje się w przypadku faulu? Każdy z nich (oprócz tego po rozbiciu) skutkuje tym, że przeciwnik dostaje „bilę do ręki”, czyli może ją ustawić w dowolnym miejscu na stole. Warto zapoznać się ze szczegółowymi zasadami gry w „ósemkę”, gdyż można zauważyć, że ile osób, tyle różnych przepisów
Ważnym elementem gry w bilard, choć czasem przy różnych opisach pomijanym, jest trójkąt. Urządzenie to potrzebne jest do prawidłowego rozpoczęcia meczu.
Rama ta wykonana jest najczęściej z plastiku albo drewna i w większości odmian bilardu ma, jak sama nazwa wskazuje, kształt trójkąta. W przypadku większości typów gry, bile ustawia się w konkretnym ułożeniu – 1-2-3-4-5.
Wyjątkiem są tutaj dziewiątka (schemat wygląda tam 1-2-3-2-1 i „trójkąt” ma kształt rąbu) i dziesiątka (1-2-3-4). W przypadku meczu sędziowanego, to właśnie arbiter odpowiada za odpowiednie ułożenie bil na początku rozgrywki.
Pool to odmiana bilardu znana w Ameryce Północnej jako „pocket billards”, a w Europie i Australii jako „pool billards”. Gra odbywa się na stole zawierającym sześć łuz.
Zawodnicy wbijają do nich bile po kolei i wygrywa ten, który w danej rozgrywce wbije ostatnią, biało-żółtą bilę numer 9. Może się więc zdarzyć, że jeden zawodnik wbije wszystkie osiem i pomyli się w ostatnim ruchu i drugi z zawodników tylko spije śmietankę. Bile do „pool bilarda” są mniejsze niż w przypadku wielu innych typów tej gry. Ja osobiście jestem absolutnym fanem właśnie tej dyscypliny.
Mecze są pasjonujące, a dzięki bardzo logicznym zasadom, dają one pole do popisu dla umiejętności konkurujących ze sobą zawodników. Wydaje mi się, że żadna inna odmiana bilardu nie zapewnia podobnych wrażeń.